Wielki sukces chłopców z rocznika 2003!!!

Dzień turnieju przywitał nas niezbyt miłym zjawiskiem pogodowym. Od samego rana padał bardzo rzęsisty śnieg, który jak się później okazało nie pozwolił naszej drużynie dotrzeć na czas na pierwszy mecz. Na szczęście problem dotyczył także innych drużyn więc turniej rozpoczął się z 30 minutowym opóźnieniem. Praska Aren Futbolu w Warszawie (boisko przykryte balonem) przywitała nas o wiele lepszą pogodą. Mecze rozgrywane były w dwóch grupach 5 drużynowych, po 9 zawodników na boisku. W turnieju uczestniczyły takie drużyny jak: Cracovia Kraków, SMS Łódź, Znicz Pruszków, Motor Lublin, Legionovia Legionowo, Piotrkowia Piotrków Trybunalski, Lublinianka Lublin, Wisła Płock, gospodarz Drukarz Warszawa no i my APN. Tyle wstępu czas na fakty.

Do wczesnego wstawania nasi zawodnicy są przyzwyczajeni, ale chyba nie aż tak wczesnego 😉 . Wyjazd na turniej – sobota 31.01.2015, godzina 6:30. Punktualnie wyruszamy jak się później okazało po zwycięstwo. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Pierwszy mecz rozpoczynamy niezmiernie skoncentrowani. Na rozkładzie Wisła Płock. Mecz ciężki, a zarazem zdecydowanie pod kontrolą. Ciężki z dwóch prostych powodów, jak zawsze pierwszy mecz turnieju nie należy do łatwych i przyjemnych, ale również fakt trenowania od 2 miesięcy na hali nie był naszym sprzymierzeńcem. Mecz w naszym wykonaniu bardzo chaotyczny, dużo niecelnych zagrań, prostych błędów i niewykorzystanych sytuacji. Jedną jedyną sytuację wykorzystuje niezawodny Radek Zyśk. Wygrywamy 1:0 i jak na pierwszy mecz to bardzo dobry wynik. Trzy punkty na koncie.

Kolejnym rywalem była drużyna gospodarzy Drukarz Warszawa. I to, jak się później okazało był najgorszy mecz w naszym wykonaniu. Ale najgorszy tylko dlatego, że nie stworzyliśmy sobie żadnej sytuacji strzeleckiej. W obronie – solidnie, rozegranie akcji – po ziemi, dokładnie, solidnie. Szkoda tylko, że każda nasza akcja kończyła się tuż przed polem karnym rywala. O wyniku zadecydowała strata piłki w środku pola. Zawodnik Drukarza doskonale wykorzystał błąd naszego pomocnika i bardzo ładnym strzałem umieścił piłkę w siatce. 0:1, na koncie wciąż 3 punkty.

Piotrkowia Piotrków Trybunalski. Totalna metamorfoza ekipy z Ostrołęki. Dobra gro piłką od tyłu, spokojne wprowadzanie jej do strefy przeciwnika oraz skuteczne wykończenie akcji strzałem na bramkę. Aż chciało się powiedzieć „O to chodziło chłopcy”. Strzelamy 3 bramki, jakże piękne bramki. Pierwszą strzela Radek Zyśk po pięknym podaniu z głębi pola od Kevina Karwowskiego. Druga to rewanż, Radek do Kevina i pozostało tylko dopełnić formalności. Natomiast trzecia to prawdziwy majstersztyk w wykonaniu trio Zyśk, Karwowski, Piórkowski. Kacper pięknym strzałem wieńczy wysiłek kolegów z drużyny. Co prawda tracimy bramkę po błędzie naszego bramkarza (jedyny błąd w turnieju), ale to wszystko na co pozwoliliśmy rywalowi w tym meczu. Wygrywamy 3:1, na koncie 6 punktów.

Na zakończenie rozgrywek grupowych Lublinianka Lublin. Mecz niewykorzystanych szans. Rywale sporadycznie pojawiali się w naszym polu karnym. Natomiast my?

No my jak to my! Tylu szans strzeleckich co w tym meczu nie widzieliśmy we wszystkich poprzednich meczach naszej drużyny razem wziętych. Działy się rzeczy niemożliwe, pudłowaliśmy nawet do pustej bramki! I znowu błysk Radka Zyśka (choć on również zmarnował kilka doskonałych sytuacji J). Radek wypracowuje sobie sytuację sam na sam i jej nie marnuje. Wygrywamy 1:0 i wychodzimy z grupy na 2 miejscu.

Niestety po awansie na mecze półfinałowe przyszło nam czekać aż 4 godziny. Chłopcy zjadają porządny obiad i ……no właśnie, czekanie. Z drugiej grupy na pierwszym miejscu bez straty punktu wychodzi drużyna Cracovii Kraków, a na drugim po zaciętym meczu z Legionovią Legionowo ekipa SMS Łódź. Rywalem APN-u – Cracovia Kraków.

Krótka rozgrzewka i ruszamy. Mecz szybki i opiewający w dużą liczbę pojedynków 1×1. Cracovia bardzo umiejętnie rozgrywa swoje akcje, zmienia stronę i posyła co rusz prostopadłe piłki w kierunku naszej bramki. Ogromną pracę w tym meczu wykonali nasi defensorzy Ando Petrosjan oraz Kacper Niedźwiecki, dzielnie wspomagał ich Mateusz Majbański, który pokonując na szybkości 40 metrów wślizgiem wybił piłkę rywalowi pędzącemu sam na sam. Ale nadszedł też czas naszej drużyny. Fantastyczne rozegranie rzutu wolnego przez naszą drużynę, Mateusz zagrywa prostopadle do Radka, ten uderza, ale bramkarz broni. Dobitka Kevina była już bardzo skuteczna. Prowadzimy 1:0. Tego się chyba nikt nie spodziewał. Pozostało 7 minut meczu. Po jednej ze wspaniałej akcji naszego rywala tracimy bramkę. A strzelcem jest …. Kacper Niedźwiecki niefortunnie trafiający do własnej bramki. Koniec!!! Mamy rzuty karne. Do ich strzelania trener desygnuje Radka Zyśka, Patryka Bielewicza oraz Kacpra Niedźwieckiego. Wszystkie strzały pewnie grzęzną w siatce bramki. Natomiast już w pierwszym strzale myli się zawodnik rywali. Wygrywamy w karnych i mamy finał!!!

W ostatnim meczu turnieju czeka na nas drużyna SMS Łódź. Najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Świetna postawa całego zespołu, ale wręcz profesorskie zagrania Ando Petrosjana musiały wzbudzać respekt wśród przeciwników i aplauz zgromadzonych kibiców. Dynamiczne rajdy Konrada Drężka prawą stroną, ogromna praca Patryka Bielewicza (wreszcie) i Mateusza Majbańskiego w środku pola odbierały chęci do gry przeciwnikom. Po jednej z akcji środkiem pola mocny strzał oddał Patryk, najlepszy bramkarz turnieju doskonale broni, jednak przy dobitce Radka nie ma nic do powiedzenia. Doskonała postawa Michała Sendrowskiego, Kacpra Piekarskiego, Marcela Jaskólskiego, Piotrka Madraka i Konrada Ciecierskiego przyczyniła się w tym pojedynku do wielkiego sukcesu. Niespodziewanie chyba dla wszystkich uczestników turnieju nawet dla organizatorów sędzia zawodów przedłuża mecz o 2 minut, czemu, dlaczego, w jakim celu?! To pozostanie jego słodką tajemnicą. Fakt faktem, że w doliczonym czasie gry tracimy bramkę z rzutu rożnego. Remis i mamy znowu karne. Emocje jak na MŚ w piłce ręcznej. Do karnych podchodzi ta sama trójka co w półfinale. Jest tylko jedna odmiana – karnego nie strzela Patryk i rywale stają przed szansą wygrania zawodów. Nic z tego, na posterunku w naszej bramce Kacper Stepnowski, zostajemy w grze. Kolejnym pewnym egzekutorem w naszej drużynie jest Kevin (rywal również trafia). Z naszej strony przestrzela Piotrek Madrak (poprzeczka) i znowu niepewność. Znowu doskonale w bramce Kacper i kolejna kolejka karnych. W tej turze pewniakiem okazał się Konrad Ciecierski, a przeciwnik ? Trafia w poprzeczkę i turniej wygrywa APN!!!

Serdeczne gratulacje dla wszystkich zawodników nie tyle za zwycięstwo (choć jest to także ważne) co za realizację założeń przed każdym meczem, wolę walki, doskonałego zmysłu taktycznego, techniki użytkowej i wreszcie gratulacje za to że jesteście drużyną. Zespołem który wspiera się na każdym metrze boiska. „Jeden za wszystkich wszyscy za jednego”. Brawo.

Najlepszym zawodnikiem turnieju w opinii trenerów został nasz zawodnik Radosław Zyśk. Miejmy nadzieję, że Radek nie osiądzie na laurach i będzie pracował tak jak do tej pory 🙂

Skład Mistrzów

  1. Stepnowski Kacper
  2. Petrosjan Ando
  3. Niedźwiecki Kacper
  4. Drężek Konrad
  5. Piekarski Kacper
  6. Majbański Mateusz
  7. Zyśk Radek
  8. Bielewicz Patryk
  9. Karwowski Kevin
  10. Piórkowski Kacper
  11. Sendrowski Michał
  12. Ciecierski Konrad
  13. Madrak Piotr
  14. Jaskólski Marcel

Serdeczne podziękowania dla rodziców za pomoc w organizacji wyjazdu, głośny, kulturalny doping i pomysły na spędzenie 4 godzinnej przerwy w turnieju 😉

GALERIA ZDJĘĆ

[print_gllr id=3274]