Drukarz CUP w Warszawie
Pierwszy turniej po obozie nie wypadł okazale dla chłopców z rocznika 2003 i młodsi. Grupa ta wybrała się na silnie obsadzony turniej i zmierzyła się ze Zniczem Pruszków, Dolcanem Ząbki, Polonią Warszawa oraz gospodarzami turnieju Drukarzem Warszawa. W drugiej grupie grały: Korona Kielce, Legionovia Legionowo, Hetman Zamość, GKP Targówek oraz druga drużyna Drukarza Warszawa.
Z grup do dalszych gier wychodziły tylko dwie najlepsze ekipy.
Pierwszy mecz ze Zniczem Pruszków graliśmy naprawdę bardzo dobrze. Strzelaliśmy bramki i ładnymi akcjami przedostawaliśmy się pod bramkę przeciwnika. Niestety też popełnialiśmy błędy w defensywie. Ale skupmy się raczej na pozytywnych aspektach tego turnieju :-). Ogólnie rzecz biorąc w meczu tym zagraliśmy dobrą piłkę po ziemi, dokładnie i z dużą ilością sytuacji pod bramką rywali. Błędy w defensywie sprawiły, że mecz stał się bardziej wyrównany, niż wskazywałaby na to gra naszego zespołu. Po pierwszym meczu nie było źle.
Drugim rywalem była Polonia Warszawa. Tu również podejmujemy wyrównaną walkę, choć bardzo szybko tracimy bramkę. Nie wiedzieć czemu w pewnym momencie sędzia wyrzuca z boiska na 2 minuty naszych dwóch zawodników!!! 6 na 4 na tak dużym boisku (bo było naprawdę duże, stąd też wiele błędów w obronie) robiło różnicę. Tracimy kolejną bramkę i ciężko nam się już podnieść z kolan, choć walczymy do końca. Pod koniec meczu znowu sędzia głównym aktorem widowiska, ręka w polu karnym naszych rywali i… pan sędzia pokazuje – gramy dalej. Miejmy tylko nadzieję, że arbitrzy dzisiejszych zawodów nie mieli na celu skrzywdzić dzieci walczących w pocie czoła, a była to tylko ludzka pomyłka.
Na kolejny mecz z Dolcanem Ząbki musimy się jeszcze więcej zmotywować i zmobilizować. I znowu bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Strzelamy bramkę, ale również tracimy po beznadziejnym błędzie w obronie. Bardzo długi czas utrzymuje się wynik remisowy. Wciąż atakujemy i mamy swoje trzy sytuacje do strzelenia bramki: Radek Zyśk, Kevin Karwowski oraz Hubert Sadłowski marnują sytuację 1 na 1 z bramkarzem rywala. Końcówka meczu i niestety niewykorzystane sytuacje się mszczą, jak mówi przysłowie. Tak też się dzieje w tym przypadku. Pod koniec meczu zrywamy się jeszcze raz do ataku, strzał z daleka Mateusza Majbańskiego zawodnik Dolcana blokuje piłkę ręką, a gwizdek sędziego… milczy. 30 sekund później strzał Radka Zyśka znowu blokuje ręką zawodnik drużyny przeciwnej i sytuacja się powtarza, gramy dalej. Po rozmowie z sędzią zawodów dowiadujemy się, iż w pierwszym przypadku był źle ustawiony, nie ma bocznych i nie mógł tego zobaczyć (od kiedy są boczni sędziowie w kategorii wiekowej U-11?), a w drugim zawodnik wykonał minimalny ruch ręką i nie chciał uderzyć piłki właśnie ręką (ale jednak ten ruch wykonał). Trudno. Jesteśmy sami sobie winni. Swoje sytuacje mieliśmy i należało je wykorzystać. Poza tym to tylko gra szkoleniowa a chłopcy na błędy sędziego zareagowali bardzo prawidłowo (trenerzy trochę mniej prawidłowo :-)).
I ostatni mecz graliśmy z gospodarzem turnieju, Drukarzem Warszawa. Chłopcy już widocznie zmęczeni. Przewagę uzyskuje Drukarz (tym razem chodzi o drużynę a nie o sędziego 😀 ) jednak z tej przewagi niewiele wynika, gdyż doskonale w bramce spisuje się Krystian Marciniak. W drugiej połowie (cały turniej rozgrywany był systemem 2 x 10 minut) to my atakujemy i również mamy swoje szanse. Poprzeczka i groźne strzały bronione przez bramkarza Drukarza ochraniają zespół gospodarzy od utraty gola. Był to chyba najsłabszy mecz naszej drużyny ale również z momentami doskonałej gry.
Podsumowując, bardziej należy być zadowolonym z gry niż z wyników. Było parę czynników niesprzyjających naszej ekipie, ale od tego są trenerzy żeby wyciągnąć wnioski na kolejne turnieje, czy też mecze sparingowe. Jeśli chodzi o prowadzenie gry ofensywnej, to naprawdę powinniśmy pochwalić chłopców. Pomysłowość, wyjście do piłki i gra z głową w górze – o to przed turniejem prosił trener, i zostało to zrealizowane. Największym mankamentem w turnieju były zbyt lekkie zagrania wszystkich zawodników. Ale tak jak już wspomniałem wcześniej, wnioski zostaną wyciągnięte i lekcja z turnieju w Warszawie nie pójdzie na marne.
Skład APN Ostrołęka:
1. Laskowski Jacek
2. Marciniak Krystian
3. Bielewicz Patryk
4. Sendrowski Michał
5. Madrak Piotr
6. Zyśk Radek
7. Karwowski Kevin
8. Niedźwiecki Kacper
9. Sadłowski Hubert
10. Majbański Mateusz
11. Zięba Adam
12. Krupka Wiktor
13. Drozd Damian
14. Piekarski Kacper
Strzelcy bramek:
Radek Zyśk – 2 bramki
Kevin Karwowski – 1 bramka
Serdeczne podziękowania dla rodziców, którzy bardzo licznie stawili się na turnieju w Warszawie.
Dziękujemy za pomoc i doping podczas całego turnieju.
