Przedstawiamy relację trenera Michała Śniadacha z turnieju halowego rocznika 2008 w Rzekuniu, rozegranego 15 stycznia: W grupie graliśmy z Rzekunianką Rzekuń, AP Ostrów Maz., MŁKS Łomża i Olimpią Zambrów. Mecze 2×7 min. Pierwszy mecz z AP Ostrów Maz. Chłopcy wyszli wystraszeni i to było widać na boisku. Niemal cały czas się broniliśmy, nie mogliśmy wyprowadzić piłki z obrony. Ostatecznie przegrywamy 0-1.
Drugi mecz – Rzekunianka. W tym spotkaniu chłopcy zaprezentowali się już lepiej, było wyrównane. Jednak po prostym błędzie tracimy bramkę. Chłopcy chcąc odrobić straty rzucili się do przodu i wypracowali kilka dogodnych okazji. Brak doświadczenia spowodował, że zapomnieli trochę o obronie i w końcówce meczu „nadziali” się na kontrę, po której straciliśmy bramkę i przegraliśmy 0-2. Kolejny mecz graliśmy z MŁKS-em Łomża i był jeszcze lepszy w naszym wykonaniu, niż oba poprzednie. Jest progres 🙂 Mieliśmy nieznaczną przewagę w polu, tylko nie potrafiliśmy strzelić bramki. 0-0.
Przyszedł czas na Olimpię Zambrów. Był to dobry mecz w naszym wykonaniu: wiele akcji ofensywnych. Już na początku Igor Gumkowski strzelił bramkę fantastycznym strzałem z woleja. Później gola dołożył Oskar Kulesik i było 2-0. Następnie chyba najładniejsza akcja naszego zespołu – Wojtek Tadrzak dostał piłkę tyłem do bramki przeciwnika, naciskany przez obrońców zastawił się i wyłożył ją do nadbiegającego Janka Śniadacha, a ten uderzył w okienko (od ojca to się chyba tego nie nauczył 😉 ). Fantastyczna akcja. Później kolejną bramkę (swoją drugą) dołożył Igor i wygraliśmy 4-0. Po obiedzie czekały nas gry zadaniowe i losowanie.
Graliśmy z Rzekuniem – słabszą nogą. Mecz był wyrównany, jednak znowu po prostym błędzie straciliśmy bramkę i ostatecznie przegraliśmy 0-1. W kolejnym meczu los przydzielił nam Łomżę. Graliśmy na 3 kontakty, już na początku strzelając bramkę. Po raz kolejny pokazał się Igor. Przeciwnicy odpowiedzieli dwiema bramkami, a na domiar złego z boiska musi zejść kontuzjowany Wojtek Tadrzak, który bardzo dobrze prezentował się w tym turnieju. Nasze orły do końca walczyły i w jednej z ostatnich akcji meczu wyrównuje Oskar.
W meczu o 3. miejsce ponownie czekała na nas Łomża. Ten pojedynek pokazał to, za co najbardziej kochamy futbol i sport – nieprzewidywalność. Cały mecz toczył się pod nasze dyktando: dominacja w środku, dobrze poustawiana obrona i groźne ataki, czekamy tylko kiedy strzelimy gola. I nadeszła ostatnia akcja meczu. Zawodnik rywali dostał długą piłkę od bramkarza. Pomimo ataków naszych dwóch obrońców, napastnik rywali strzelił nie do obrony. Akurat za tego gola obrońców nie można winić bo zrobili wszystko co mogli.
Ostatecznie zajęliśmy więc 4. miejsce. Szczególnie szkoda ostatniego meczu, przegranego niezasłużenie,ale taka jest piłka. Należy też dodać, że w meczu o 5. miejsce Olimpia grała z zawodnikami Powiatu Ostrołęckiego czyli mieszanki zawodników z Rzekunia i APN. Do tej reprezentacji zastali nominowani Eryk Pawłowski, Bartek Kowalski i Czarek Mierzejewski.
Skład APN: Czarek Mierzejewski, Wojtek Tadrzak, Janek Śniadach, Igor Gumkowski, Oskar Kulesik, Eryk Pawłowski, Bartek Kowalski, Kacper Domurad.
Trener: Michał Śniadach
// relacjonował: trener Michał Śniadach
