W piękne czwartkowe popołudnie podopieczni trenera Mariusza Sadłowskiego wybrali się na ostatni mecz wyjazdowy w sezonie 2015/16, do Ostrowi Mazowieckiej. Oprócz tego meczu pozostało tylko sobotnie spotkanie w Ostrołęce z drugą z ostrowskich drużyn, Ostrovią (początek o godzinie 11:00, na Jaracza). Jest już jednak pewne, że bez względu na wynik w sobotę APN Ostrołęka zakończy ligę na szczycie tabeli. Gratulujemy, ale i zachęcamy do pełnego zaangażowania, by pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie.
Dość jednak na razie o zwycięstwie w lidze, pora na kilka zdań o zwycięstwie w Ostrowi. Skrótowo można powiedzieć, że Kacper zaczął i Kacper skończył, a w roli jednego z bohaterów spotkania wystąpił Kacper Ciecierski. To on już w pierwszej minucie napoczął AP Ostrów, wbijając gospodarzom niezłego klina w postaci szybko strzelonej bramki. Pierwsza kwarta przyniosła jeszcze trafienia Alka Borkowskiego i Borysa Ciężara. Borys był również bliski strzelenia bramki po kapitalnej główce przy wrzutce. Warto zwrócić na to uwagę, bo pilnował go zawodnik przynajmniej o głowę wyższy.
Na początku drugiej kwarty uaktywnił się najlepszy strzelec zespołu, Krystian Roman, który właśnie pojawił się na boisku. Swoją obecność zaznaczył dwoma kolejnymi bramkami na swoim koncie. Obie zdobyte w stylu prawdziwego spryciarza, którzy wie, gdzie się ustawić – jeśli ktoś widział jego ojca w akcji, to wie o czym mowa. Do tego kolejne dwie bramki dorzucił Alek Borkowski. Szczególnie piękna była pierwsza z nich, kiedy trafił nie do obrony w samo okienko. Druga zaś była dobitką strzału Romana. W tej kwarcie goście z Ostrołęki prezentowali się najlepiej – dużo było zagrań „z klepki”, prób niekonwencjonalnych zagrań, bardzo pewnie grała obrona i bramkarz.
Trzecia kwarta zaczęła się dobrze, bo od kolejnych dwóch goli Kacpra Ciecierskiego (drugi był zwieńczeniem świetnego zagrania kolegi, niestety nie zauważyłem którego). Potem po rogu na 10:0 trafił Alek Borkowski, kontynuując pościg bramkowy za kolegą z zespołu. Następnie swoje pięć minut mieli ostrowianie. Przycisnęli mocniej, co zbiegło się ze zbytnią pewnością siebie naszych zawodników. Skutkiem były dwie bramki, w tym druga bardzo ładna, z dystansu, tuż za kołnierz naszego bramkarza.
Ostatnia część gry była już mniej widowiskowa, niż poprzednie. Widać było, że nasi zawodnicy wrzucili wolniejszy bieg i poza niektórymi ciekawymi akacjami, było słabiej. Do tego celowniki pozostały chyba w szatni, bo niemiłosiernie pudłowali. Nie znaczy to, że było tragicznie, po prostu stać ich na więcej, gdy się bardziej przyłożą. Pomimo tego kolejne dwie bramki dla APN-u ustrzelił Kacper Ciecierski.
AP Ostrów Mazowiecka – APN Ostrołęka 2:12 (0:3, 0:4, 2:3, 0:2)
Bramki: Ciecierski pięć, Borkowski cztery, Roman dwie, Ciężar.
APN Ostrołęka: Olbryś, Dębski – Krasiewicz, Sawicki, Borkowski, Ciecierski, Domański, Zięba, Skowronek, Szok, Ciężar, Gołaszewski, Roman.
Trener: Mariusz Sadłowski.
Kierownik drużyny: Jacek Dębski.
//relacjonował: admin
//zdjęcie: trener Mariusz
