U12: APN wygrywa ligę!

W meczu na szczycie miniaturowej ligi młodzików do lat 12 lider – APN Ostrołęka wygrał na wyjeździe z wiceliderem – Młodymi Orłami Nadnarwianki Pułtusk 3:2. W lidze, po wycofaniu MKS-u Narwi Ostrołęka i już jesienią Orła Sypniewo, pozostały tylko cztery drużyny. Oprócz APN-u i Nadnarwianki są to jeszcze UKS Narew Ostrołęka i Iskra Krasne. Zwycięstwo z drużyną z Pułtuska sprawiło, że… już w połowie kwietnia APN zwyciężył  w lidze.

Druga w tabeli Nadnarwianka może w najlepszym przypadku, przy założeniu dwóch naszych porażek, oraz dwóch swoich zwycięstwach, zrównać się z nami punktami. Wówczas brane są pod uwagę mecze bezpośrednie zainteresowanych drużyn. W nich APN zwyciężył 5:0 i 3:2.

Zatem już teraz gratulujemy trenerowi Marcinowi Romanowi i drużynie! 🙂 Szersza relacja trenera zostanie tu wstawiona niebawem.

Liga Młodzików U-12, gr. II
Młode Orły Nadnarwianki Pułtusk – APN Ostrołęka 2:3
Bramki: Kacper Piekarski dwie, Kacper Piórkowski

APN Ostrołęka: Jacek Laskowski, Filip Olbryś – Mikołaj Banach, Maciej Kubeł, Michał Gocłowski, Konrad Drężek, Kacper Piórkowski, Kacper Piekarski, Mateusz Majbański, Adam Zięba, Maciej Pakalski, Kacper Ciecierski, Bartek Krasiewicz, Aleks Grabarek.

// informacja: trener Marcin Roman
// zdjęcie: Artur Laskowski (www.naszbusik.pl)


Aktualizacja 21.04.2016 – dodana relacja trenera:

Ligowy start chłopców z rocznika 2004 i… meta!

Niezbyt okazała liga czeka tej wiosny naszych zawodników z rocznika 2004. W sumie na polu boju pozostało 4 drużyny, a już po pierwszym meczu rozegranym w Pułtusku wszystkie karty zostały rozdane. Nie jest to zbyt dobrym rozwiązaniem do prawidłowego rozwoju młodego piłkarza, ale na taką kolej rzeczy nie mamy wpływu. Wróćmy do meczu.

Spotkanie było ogromnie interesującym widowiskiem. Drużyna z Pułtuska pokazała bardzo dobre przygotowanie motoryczne oraz ciekawe rozwiązania akcji ofensywnych, z którymi nasi zawodnicy nie specjalnie sobie radzili. Efektem tego była stracona bramka gdzieś koło 10 minuty meczu. Od tego momentu nasi piłkarze mocno wzięli się do roboty. Raz za razem starali się penetrować szeregi obronne drużyny rywali. Zaczęliśmy grać pewnie w obronie i wreszcie nie brakowało dokładności przy rozgrywaniu akcji od własnej bramki. Kilka wyśmienitych sytuacji przestrzeliliśmy lub wspaniale zachowywał się w bramce zawodnik z Pułtuska. Przy kilku akcjach aż ręce same składały się do oklasków. Myślę że nie jeden z zawodników w dorosłej piłce nie zagrał by takich akcji jak duet Majbański – Piórkowski. Ale to trzeba było zobaczyć! A spora grupa kibiców obserwowała doskonałą postawę naszych zawodników. Do przerwy jednak nic się nie zmieniło 1:0 dla naszego przeciwnika.

Druga połowa to już popis naszej ekipy i… niestety sędziego. Podyktowane dwa rzuty karne dla drużyny z Pułtuska były co najmniej problematyczne. Sędzia też człowiek, może popełnić błąd, więc nie roztrząsajmy tych decyzji. Ale po kolei.

Z wielkim animuszem rozpoczynamy drugą część meczu. Ataki suną jeden za drugim. Poprzeczka, słupek – to tylko namiastka tego co wydarzyło się za parę minut. Doskonałe dośrodkowanie Aleksa Grabarka i wyśmienity strzał Kacpra Piórkowskiego daje nam remis. W tej części spotkania wreszcie do gry włącza się Kacper Piekarski, który nie tylko pokazuje swoją bajeczną technikę, ale też zmysł środkowego pomocnika. To właśnie ten zawodnik wspaniałym strzałem z dystansu daje prowadzenie drużynie APN. Drużyna z Pułtuska w tej części meczu ograniczała się do kontrataków i właśnie dwa z nich kończą się wspomnianymi rzutami karnymi, z których jeden zostaje wykorzystany przy stanie 2:1 dla APN, a drugi zostaje przestrzelony po rękach bramkarza Jacka Laskowskiego piłka odbija się od słupka, przy stanie 3:2 dla APN. Ale musimy jeszcze wrócić do strzelenia przez nasz zespół trzeciej bramki. Strzelcem jest ponownie doskonały tego dnia Kacper Piekarski. Posyłając piłkę z 20 metrów w sam róg bramki, Kacper zapewnia zwycięstwo naszej drużynie.

Nie sposób nie wspomnieć tu o doskonale spisujących się stoperach w naszych szeregach. Maciek Kubeł i Michał Gocłowski rozegrali doskonałe zawody, zabezpieczając własną bramkę przed atakami rywali. Konrad Drężek mimo tego, że trafił na równie zawziętego zawodnika jak on sam, to zostawił mnóstwo zdrowia na boisku, podobnie jak pozostali boczni obrońcy Mikołaj Banach i Aleks Grabarek, brawo! Z bardzo dobrej strony pokazał się również nasz nowy nabytek Maciek Pakalski, który kilkakrotnie był blisko strzelenia bramki, lecz zabrakło trochę doświadczenia i szczęścia. Chłopcy z rocznika 2005, Adam Zięba, Bartek Krasiewicz i Kacper Ciecierski, którzy wystąpili w tym meczu również nie odstawali poziomem, a wielokrotnie decydowali o losach akcji. Bramkarze Jacek Laskowski i Filip Olbryś nie mieli większych problemów z wyłapywaniem strzałów przeciwników.

Po prostu cała drużyna zagrała na medal, wszystko od 15 minuty zagrało w tej kapeli 🙂 Oby tak dalej chłopcy!

Trener: Marcin Roman
Kierownik: Michał Banach

Serdeczne podziękowania dla naszych wspaniałych rodziców, którzy pomogli w organizacji wyjazdu i głośno, kulturalnie dopingowali swoją drużynę w Pułtusku. Choć nie było to proste, gdyż z trybun płynął zorganizowany doping grupy rodziców miejscowych Orłów, również dla was wielkie podziękowania za stworzenie dzieciom doskonałej atmosfery.