O ile można w ogóle tak podchodzić do sprawy w rozgrywkach młodzieżowych, to niedziela 14.09.2014 była dla drużyn APN tzw. „czarną niedzielą”. Obie drużyny uczestniczyły w rozgrywkach ligowych kolejno w kategoriach wiekowych U13 i U11. I obie poniosły porażki. Ale zajmijmy się na początek starszą z grup, czyli chłopcami 2003 i młodsi.
O godzinie 11:00 mierzyli się oni w „wyjazdowym” meczu z drużyną Korony Ostrołęka.
Nasi zawodnicy od początku meczu wyszli zestresowani i popełniali dość dużo błędów. Wynikiem tych błędów były niestety bramki dla drużyny przeciwnej. Pierwszą z nich tracimy po niegroźnym strzale z prawego skrzydła, złe ustawienie bramkarza oraz spóźnienie się obrońcy w blokowaniu uderzenia i było 1:0. Bardzo szybko po pierwszej bramce tracimy też i drugą. Zawodnik gospodarzy przedarł się przez trzech naszych obrońców, wykorzystując brak zdecydowania naszych defensorów – 2:0. Bramka na 3:0 to fatalne zachowanie naszego bramkarza, strzał z ok. 20 metrów niezbyt mocny i po ziemi, niestety wpada do naszej bramki. Od tego momentu zaczynamy grać w piłkę, tak jakby zeszło te ciśnienie towarzyszące od samego początku meczu. Oddalamy zagrożenie od własnej bramki i przenosimy ciężar gry na połowę rywala. Efektem są bardzo ładne, składne akcje, które przynoszą też bramki dla APN. Bardzo dobre podanie z lewego skrzydła do Piotra Madraka, który wychodzi sam na sam i mamy 3:1. Tuż przed przerwą cudowne uderzenie Radka Zyśka z rzutu wolnego, piłka odbija się od poprzeczki, od słupka i za linią bramki rywali – 3:2 i przerwa.
Z nowymi siłami wychodzimy na drugą połowę. Widać coraz większą naszą przewagę, której niestety nie możemy udokumentować golem. Znowu sam na sam Piotrka Madraka broni bramkarz, dogodne sytuacje mają Radek Zyśk i Kevin Karwowski, jednak piłka nie chce wpaść do bramki. Z daleka uderza dwukrotnie Michał Sendrowski – minimalnie niecelnie. Gramy naprawdę ładnie i stwarzamy sobie sytuacje bramkowe, pech chce że ich nie wykorzystujemy. A rywal – jak to w sporcie bywa, strzał z połowy boiska i znowu ogromny błąd naszego bramkarza piłka wpada do bramki 4:2. Znowu próbujemy znowu gramy i atakujemy, znowu sytuacje i … nic, nie wpada już nic więcej. A rywal – jak to rywal znowu strzał z rzutu wolnego i znowu błąd naszego bramkarza, piłka w siatce – 5:2.
Mecz kończy się właśnie takim wynikiem.
Podsumowując przebieg całego meczu, to poza pierwszym kwadransem cała drużyna spisywała się bardzo dobrze, wymienialiśmy bardzo dużo podań (celnych i do nogi), stwarzaliśmy sobie naprawdę dużo sytuacji bramkowych (szkoda że nie wykorzystanych) a przede wszystkim graliśmy naprawdę przyjemnie dla oka. Zabrakło jedynie koncentracji, to zaważyło na wyniku.
Trenerzy po meczu byli bardzo dumni ze swojego zespołu. Jest dużo do poprawy i będziemy nad tym pracować na treningach, ale większość założeń zostało zrealizowanych i to bardzo cieszy. Każdy mecz mógł odebrać po swojemu, ale trenerzy właśnie tak to widzieli 🙂
Skład:
- Stepnowski Kacper
- Marciniak Krystian
- Bielewicz Patryk
- Zyśk Radosław
- Niedźwiecki Kacper
- Karwowski Kevin
- Madrak Piotr
- Sendrowski Michał
- Sadłowski Hubert
- Piórkowski Kacper
- Majbański Mateusz
- Drężek Konrad
- Petrosjan Ando
- Trzeciak Szymon
Strzelcy bramek:
Radek Zyśk – 1 bramka
Piotrek Madrak – 1 bramka
Serdeczne dzięki dla kibiców/rodziców, którzy byli obecni w dość licznej grupie, wywieszając ogromną flagę APN – u. Dzięki za wsparcie.
Bardzo podobny przebieg miało spotkanie ligowe w kategorii U11, czyli rocznika 2004 i młodszych.
Mianowicie chłopcy podeszli do meczu bardzo skoncentrowani i bojowo nastwieni na zwycięstwo. Od początku przejęliśmy inicjatywę i dyktowaliśmy warunki na boisku.
Graliśmy piłką i w piłkę, począwszy od bramkarzy przez obrońców, pomocników na napastniku kończąc. Niestety w końcowych etapach składnych akcji zabrakło skuteczności, „zimnej krwi”. I jak to bywa bardzo często w piłce nożnej nie wykorzystane sytuacje lubią się zemścić i zamiast po dwóch kwartach(gramy systemem 4x15min.) prowadzić 4-0 przegrywamy 2-0. Dwie akcje, nie koniecznie płynne, drużyny z Pułtuska, moment naszego zawahania i niestety …Ale mimo to nie poddajemy się i dalej prowadzimy grę, momentami gramy naprawdę fajną piłkę, ale cóż z tego skoro nic nie wpaść do siatki rywali w czym miał swój udział bramkarz Młodych Orłów, który miał swój dzień na Ostrołęckim Orliku. Na domiar złego dostajemy bramkę na 3-0…Ale w końcu po kilku kolejnych dogodnych sytuacjach udaje nam się odczarować bramkę przeciwnika i strzelamy bramkę honorową,
Autorstwa Adriana Łabudy. Mecz kończy się wynikiem 3-1 dla gości.
Podsumowując na spokojnie cały mecz jesteśmy z chłopców, a tym bardziej z ich gry bardzo zadowoleni!!!! A nad skutecznością, czy też jej brakiem z podniesionymi głowami popracujemy na treningach!!!
Dziękujemy również za wsparcie od kibiców rodziców dopingujących bardzo żywiołowo przez całe spotkanie!!!
- Gdyby chłopcy mieli reagować tylko na podpowiedzi niektórych rodziców to przez cały mecz zabrakło by czasu np. na podania… 😉 , tylko by „strzelali”,strzelali,strzelali…itd.,itp.
Skład na mecz z Młodymi Orłami Pułtusk:
Jacek Laskowski
Krystian Białobrzewski
Michał Gocłowski
Maciej Kubeł
Adam Zięba
Marcel Jaskólski
Mikołaj Banach
Mateusz Dzierzgowski
Aleks Grabarek
Kacper Ciecierski
Adrian Łabuda
Trener nieco nerwowy w trakcie, ale nie bardzo po fakcie 🙂 .
Mariuszek Sadłowski
[print_gllr id=2556]
