Legia Warszawa, Lech Poznań, APN Ostrołęka, Lechia Gdańsk, Jagiellonia Białystok – bynajmniej nie tak wyglądała tabela po zakończeniu turnieju w Siedlcach 🙂 . Choć każdy z nas by sobie tego życzył! To tylko niewielka część drużyn biorących udział w Turnieju TOPAZ CUP w Siedlcach. Turnieju zorganizowanego z polotem i rozmachem, o bardzo wysokim poziomie sportowym, na przepięknych obiektach Pogoni Siedlce. Jest się od kogo uczyć i podpatrywać. Cztery boiska palce lizać, stan murawy również palce lizać. Jedno boisko sztuczne i wszystkie boiska pełnowymiarowe. Mnie się podobało 🙂
A od sportowej strony… No, bywało lepiej, choć zapewne wstydu nie przynieśliśmy, to w kilku spotkaniach mogliśmy po prostu zagrać lepiej. Chłopcy i trenerzy pojechali do Siedlec po naukę i może po coś więcej… Może nie, może po naukę 🙂
Rozgrywanie meczów każdy z każdym dało nam możliwość spróbowania się 15 spotkaniach w dwa dni z bardzo silnymi drużynami. Poza wymienionymi na początku, mierzyliśmy się (jak zapewne już wszyscy wiedzą) z: Siarką Tarnobrzeg, Polonią Warszawa, Talentem Białystok, Bronią Radom, Hetmanem Zamość, Pogonią Siedlce, FA Opole, Resovią Rzeszów, Motorem Lublin i Podlasiem Sokołów Podlaski.
Ciężko opisywać każdy mecz po kolei. Pokrótce można powiedzieć, że zagraliśmy na turnieju kilka naprawdę fajnych meczów. Z Legią wielu obserwatorów stwierdziło, że byliśmy lepszym zespołem, ale niestety nie zawsze w tym sporcie lepszy wygrywa :). Przegrywamy 0:1 tracąc bramkę w zamieszaniu podbramkowym. Szkoda. Kolejny bardzo dobry mecz rozegraliśmy z Lechem Poznań. W pierwszych 10 minutach tworzymy sobie 2 doskonałe okazje do strzelenia bramki. Za pierwszym razem trafiamy w słupek bramki przeciwników – niewiele brakowało. Kolejną doskonałą okazję marnujemy wychodząc sam na sam z bramkarzem rywali i znowu nic, nie ma bramki. Po wspomnianych 10 minutach „dostajemy” bramkę w zamieszaniu pod naszą bramką. I wszystko się sypnęło. Na 2:0 tracimy bramkę po doskonałej akcji młodych piłkarzy Lecha.
I wreszcie mecz z Jagiellonią Białystok. Bardzo wyrównane spotkanie, z lekką przewagą ekipy z Białegostoku. Jedyna bramka meczu pada po trafieniu samobójczym i mecz kończy się wynikiem 1:0 dla Jagi.
Pragnę zauważyć, iż wszystkie opisane mecze były rozgrywane z bardzo silnymi drużynami. Nasi młodzi zawodnicy potrafili skoncentrować się na bardziej renomowanych rywali. Do udanych meczów należy również zaliczyć wszystkie mecze, które drużyna z Ostrołęki wygrała, a było ich 5.
Pozostałe spotkania były na dość przeciętnym poziomie w naszym wykonaniu. I choć w pozostałych meczach uzyskujemy jeszcze 3 remisy, to styl w jakim to robimy pozostawia wiele do życzenia. Brakowało zaangażowania, może troszkę siły, bo umiejętnościami na pewno nie ustępowaliśmy rywalom. Chłopcy po słabych meczach potrafili zagrać doskonały i na odwrót, niestety. Brakowało stabilizacji formy całego zespołu. I to jest to, nad czym należy pracować z młodymi zawodnikami.
A jeśli chodzi o trenerów, bardzo dobry materiał do analizy. Cały turniej rozgrywany na wysokim poziomie. Wiele rzeczy można było podpatrzeć od bardziej renomowanych zespołów. Turniej, który dał wiele, zarówno zawodnikom jak i trenerom.
Co do wyników, to nie będziemy ich wszystkich umieszczać w naszym krótkim opisie. Dostępne są na stronie www.facebook.com/topazcup2015 oraz na stronie turnieju – www.topazcup2015.futbolowo.pl .
Trenerzy chcieliby wyróżnić za postawę w całym turnieju Adama Ziębę (rocznik 2005) oraz Marcela Jaskólskiego. Ich gra była na jednakowo wysokim poziomie przez cały turniej. Jeżeli się nie mylę to Marcel zagrał wszystkie 15 meczów w pełnym wymiarze czasowym!!! Szacunek.
Za ogromne serce włożone w grę i nieustępliwą walkę, wielkie brawa należą się Mikołajowi Banachowi. Taki nasz mały rycerz (technika jak Messi 🙂 ).
Chcieliśmy również podziękować całej drużynie za walkę do końca, choć nie układało się tak jak zapewne wszyscy tego chcieli. Za piękne bramki (i te mniej ładne 🙂 ), za cudowne interwencje bramkarzy (i za te, o których już nie pamiętamy 🙂 ) za wzorowe zachowanie przez dwa dni trwania turnieju. Nie tylko wynik sportowy liczy się w piłce nożnej, ale również postawa fair play na boisku i poza nim. Wy pokazaliście klasę. Interesowała was tylko gra w piłkę, nie dyskusje z sędziami (a było o czym dyskutować 🙂 ), nie kłótnie między sobą, lecz podpowiedzi i dobre rady. Potrafiliście pocieszyć kolegę po strzeleniu bramki samobójczej, potrafiliście z podniesioną głową wyjść na każdy mecz, niezależnie od rywala. Serdecznie gratulujemy.
Jak zwykle bardzo serdecznie dziękujemy kibicom/rodzicom. I choć doping nie był mocno słyszany na siedleckich boiskach, to niektórzy mieszkańcy Siedlec zapamiętają nas z bardzo dobrej strony 🙂 . Dzięki za pomoc i za to że po prostu byliście.
Skład APN:
-
Marciniak Krystian
-
Laskowski Jacek
-
Piórkowski Kacper
-
Piekarski Kacper
-
Majbański Mateusz
-
Drężek Konrad
-
Zięba Adam
-
Jaskólski Marcel
-
Gocłowski Michał
-
Kubeł Maciek
-
Łabuda Adrian
-
Banach Mikołaj
-
Dzierzgowski Mateusz
-
Ciecierski Kacper
-
Borkowski Alek
-
Sawicki Dawid
Strzelcy bramek:
Łabuda Adrian – 5 bramek
Piórkowski Kacper – 4 bramki
Zięba Adam – 1 bramka
Ciecierski Kacper – 1 bramka
// relacjonował: trener Marcin Roman
// zdjęcia: Jacek Borkowski
