Halowe treningi z Jagiellonią

Dnia 29.01.2015 dzięki uprzejmości i zaproszeniu trenerów Jagiellonii, rozegraliśmy dwa sparingi w hali w Rajgrodzie, gdzie młodzi piłkarze Jagi przebywali na obozie sportowym. Zagraliśmy w dwóch rocznikach: 2004 i 2005.
Każdy z roczników zagrał po 90 minut praktycznie bez przerwy.

Jako pierwsi zaczęli granie chłopcy z rocznika 2004. Początek trochę nerwowy i chaotyczny w naszym wykonaniu, co spowodowało utratę dwóch bramek. Ale już po kilku minutach sytuacja na boisku wyrównała się i stworzyliśmy kilka świetnych sytuacji pod bramka przeciwnika, niestety nie wykorzystanych. Jednak co się odwlecze…Im dłużej trwała potyczka, tym więcej i szybciej wyciągaliśmy wniosków z naszej gry. co w następstwie poskutkowało lepszą i skuteczniejszą grą. Na szczególne uznanie zasługuje fakt bardzo dobrej gry w obronie, plus świetnie grający i rozgrywający piłkę od własnej bramki nasi bramkarze: Kacper Dębski i Maciek Kułas. Obaj z rocznika 2005. Na uwagę zasługuje fakt, że obaj zagrali w sparingu 2004, jak również 2005. Ale wróćmy do samej gry. Mnóstwo zaangażowania, walki, ale przy tym kilkanaście przemyślanych rozgranych od bramkarza, przez obrońców, pomocników i na napastnikach kończąc, akcji. Nie zawsze zakończonych bramkami, ale sam pomysł i realizacja tego co sobie przed sparingiem założyliśmy jest naprawdę budująca. Ze sprawozdawczej konieczności informuję, że nieznacznie przegraliśmy to spotkanie, ale to chyba dobrze, ponieważ mamy jeszcze większe chęci do rewanżu, ale już na trawiastym boisku.
Jako drudzy zagrali chłopcy z rocznika 2005. Chyba podrażnieni nieznaczną przegrana starszych kolegów, rozpoczęli mecz z wielkim animuszem. Od początku osiągnęli przewagę nad Jagą, przebywając dłuższy czas na połowie przeciwnika. Byliśmy przekonani, że za chwilę będą padały kolejne bramki dla naszej ekipy, jednak pojedyncze, indywidualne błędy w ustawieniu naszych obrońców spowodowały utratę kilku bramek. Ale na naszych zawodników podziałało to jak płachta na byka. A mianowicie: piłkarze Jagi jak maja w zwyczaju każde ich grupy młodzieżowe, próbowali rozgrywać piłkę od bramkarza, ale w tym momencie bardzo szybko i zdecydowanie nasi zawodnicy bardzo krótko „łapali” przeciwników, odbierając im piłkę już na ich połowie. Szybkie przejęcia piłki kończyły się dograniem do naszych „napadziorów”, którzy dostawiali kropkę nad „i”. Poza tym nasi obrońcy, równie szybko wyciągnęli wnioski ze złego ustawienia i w pewnym momencie, przez dobrych kilkanaście minut nasza bramka była twierdza nie do zdobycia. To wszystko spowodowało, że odrobiliśmy straty z nawiązką i udaje nam się nieznacznie wygrać.
Bardzo dziękujemy zawodnikom za pełne i profesjonalne podejście do takich meczy. Az miło patrzeć, jak dajecie z siebie wszystko i mimo zmęczenia, niedokładnego zagrania, czy popełnienia błędu(za który treneiro udzieli reprymendy), zaciskacie zęby i robicie wszystko żeby to poprawić.
A dla nas to kolejny świetny materiał do analizy.
Jeszcze raz wielkie dzięki dla Was i dla rodziców, którzy jak zwykle licznie nas wsparli na wyjeździe.
Zagraliśmy w składach:
2004 – Mateusz Majbański, Kacper Piórkowski, Kacper Piekarski , Konrad Drężek, Adrian Łabuda, Marcel Jaskólski, Mikołaj Banach, Mateusz Dzierzgowski, Kacper Chrostowski, Maciek Kubeł, Michał Gocłowski, Maciek Kułas, Kacper Dębski
2005 – Adam Zięba, Kuba Domański, Alek Borkowski, Bartek Krasiewicz, Kacper Ciecierski, Bartek Gołaszewski, Dominik Borowiecki, Antek Śniadach, Krystian Roman, Damian Dawid, Igor Olszewski
Trenerzy: Mariusz Sadłowski, Marcin Roman, Michał Śniadach

Filmy:

1) Piękne uderzenie z rzutu wolnego Kacpra Piórkowskiego

2) Ładna akcja piłkarzy APN zakończona bramką zdobytą przez „kanał”

3) Wzorowy kontratak piłkarzy APN-u

Zdjęcia:

[print_gllr id=3299]