W sobotę 25 października APN Ostrołęka rozegrała dwa sparingi z zaprzyjaźnionymi ekipami drużynami Jagiellonii Białystok. A konkretnie zagrały roczniki 2004 i młodsi, oraz 2005 i młodsi.
Sobotni poranek w Ostrołęce na sztucznym boisku przy ul. Witosa 1, nie był zbyt gorący, a wręcz bardzo zimny, temperatura 3 stopnie na plusie nie napawała optymizmem. Ale dla chłopców z APN i Jagielloni nie ma złej pogody do gry w piłkę nożną.
Zagraliśmy w dwóch rocznikach po 4×20 minut.
Chłopcy z rocznika 2004 pierwsze dwie kwarty zagrali z dużym animuszem, uzyskując delikatną przewagę, z naciskiem na delikatną nad drużyną Jagiellonii. Kilka świetnych płynnych akcji zrobiła bardzo duże wrażenie Co zaowocowało kilkoma zdobytymi przez nasz zespół bramkami. Oczywiście, żeby nie było tak słodko nie obyło się bez kilku błędów za naszej strony, poprzez bardzo dobrą grę przeciwnika. Co z resztą bardzo skrzętnie i mądrze wykorzystywali. Niestety w kolejnych dwóch kwartach to już przewaga chłopców z Białegostoku, którzy po prostu piłkarsko wyglądali duzo lepiej. Mimo dużego zaangażowania naszej drużyny roztrwoniliśmy przewagę i nieznacznie ten sparing przegraliśmy.
Ale przecież nie na wyniku, a na samej grze zależało trenerom, z czego obaj, z Ostrołęki i Białegostoku byli na prawdę zadowoleni.
Natomiast zawodnicy z rocznika 2005 i młodszych równie dobrze, jak 2004, zaczęli sparing z rówieśnikami z Białegostoku, z tą różnicą, że równie dobrze go zakończyli. Pierwsza kwarta to przewaga z gry zawodników APN Ostrołęka i co ważne skuteczna. Druga kwarta to okres przewagi i dużo lepszej gry „Jagi”. Nasi chłopcy jakby poczuli się na tyle mocni, że ten sparing uda się wygrać na chodzonego. Niestety nie. Szybka reprymenda od trenera Arkadiusza i już trzecia i czwarta część sparingu bardzo wyrównana, no może z lekka przewagą APN-u.
Koniec końców rocznik 2005 wygrywa swoje spotkanie. Brawo chłopcy za zaangażowanie, skuteczność-mimo, że mogła być oczywiście większa, ale przede wszystkim za szybkie wyciąganie wniosków z własnych błędów.
Bardzo dziękujemy za przyjazd i możliwość rozegrania bardzo wartościowych sparingów zawodnikom a przede wszystkim trenerom Jagielloni Białystok.
Oczywiście bez dopingu rodziców, wujków, dziadków ten sparing pewnie byłby nudny…więc również wielkie dzięki dla kibiców za wsparcie naszych zawodników!!!!
Relacjonował
Wasz Dyluś
[print_gllr id=2810]
